niedziela, 9 maja 2010

Uciekające

wróble. Pół dnia za nimi śmigałam. No zwiewają jak szalone :DMimo niedzieli pracowałam dziś wytrwale. Ohydną szarą ścianę dzielnie maziałm żółciutka farbą. Oby tylko nie padało

1 komentarz:

  1. Gratuluję wyrtwałości w pogoni :) Świetne ujęcie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję i zapraszam ponownie :D