sobota, 27 listopada 2010

Rzeczy

Co ja się namęczyłam, w sprawie tego zdjęcia. No normalnie szok.

Ale może zacznę od początku. Uwielbiam zdjęcia przedmiotów. Takich zwykłych, codziennych, w podobnych kompozycjach ja ta poniżej. Lubie na nie patrzeć i tylko tyle. Sama nie mam fanu w ich robieniu. No jakoś coś mi nie leżą. I jak zaproponowano zrobienie fotoliftu w Piaskownicy, to powiedziałam nie i koniec. Jednak znalazła się maupa jedna [zresztą LOWE ja ją], co to mi zarzuciła parę rzeczy :p nie będę tu wspominać jakich :P
Jednak w łepek weszło. I koniec, chodziło za mną jak pies, bo nic sensownego nie potrafiłam pokazać, a nie lubię ot tak na odczepnego. I tak męczyłam się okrutnie, aż mnie olśniło. Niestety olśniło, jak było już ciemno. Jakże więc się ucieszyłam, gdy dziś rano, otwierając oko zobaczyłam cudne słoneczko. W te pędy ułożyłam to co trzeba, wywlekłam statyw i cyknęłam. W sumie jestem zadowolona.
A dlaczego takie rzeczy a nie inne? A z tej przyczyny, gdyż uwielbiam się malować. Cieni do powiek mam chyba z 20 różnych kompletów. Lubię patrzeć, jak zmienia się moja twarz. Lubie mocny makijaż, taki wyrazisty. Lubię kolory i lubię zabawę z nimi na moich powiekach.

Zapraszam do Piaskownicy, Zobaczcie jak Babeczki zliftowały to zdjęcie.

8 komentarzy:

  1. wyszło na prawdę rewelacyjnie; bardzo dobre zdjęcie Kasieńko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasia jakem konsultantka chcem wiedziec co to za cienie te w srodku,bo mi sie podobaja:P
    zdjęcie super:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anuś Buziole ty wiesz za co

    Asia te cienie to nie mam zielonego pojęcia jakiej firmy są. Mama mi kiedyś kupiła, ale wiem, że są polskiej firmy, za 6 zł za sztukę, jak się nie mylę.

    OdpowiedzUsuń
  4. o boże jakie zbiory, ja w odróżnieniu do Ciebie się w ogóle nie maluję :) chyba ze sylwester, albo ... nie wiem co :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Barb ja też nie codziennie :D
    A to co pokazałam to maleńki ułamek tego co posiadam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. no patrz a bylam pewna,ze to avonowskie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. No no... warto było spróbować, bo ... a może nową dziedzinę odkryłas w sobie Kasiu?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję i zapraszam ponownie :D