niedziela, 2 stycznia 2011

2010

zakończył się idealnie, a 2011 zaczął się jeszcze lepiej. Spędziłam tą wyjątkową noc w towarzystwie zaczepistych ludzi, tak że policzki bolały od śmiechu. Uwielbiam Was wszystkich razem i każdego z osobna.

Mam nadzieję, że ten rok będzie o wiele lepszy od poprzedniego. 2010 nie był rokiem dobrym. NIE był też złym, ale w swoim życiu nie miałam chyba gorszego. To był rok wielu strat, ciężkich przeżyć dla mnie, wielu smutków, wielu smutnych wiadomości i wielu łez. Ale były też cudowne chwile. Spędzone w cudownych miejscach i z cudownymi ludźmi. Zdobyłam się na odwagę i robię to, co kocham. Los w tym roku postawił na mojej drodze ludzi, których pokochałam całym sercem. I już teraz wiem, że nie zawsze trzeba lat, żeby kogoś pokochać. J {LOWE}.

Nie robię postanowień, bo wiem, że nie umiem ich dotrzymać. Jedynym postanowieniem w tym roku jest zmuszenie się do spędzania większej ilości czasu z przyjaciółmi. K {LOWE ja cieł} I tego właśnie życzę i Wam.

2/365
Sylwester

O północy szampan spożyty z "odświętnych" kieliszków :)

Życzenia wysłane w niebo, żeby ten rok był lepszy

3/365

Nowy Rok

4/365

Spacer z psiną w metrowych zaspach

5 komentarzy:

  1. Rety! Ten piesek jest prawdziwy? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiu to cudownego 2011 życzę:*

    OdpowiedzUsuń
  3. ależ ślicznie Ci w opasce Kati:) fotka z zimnymi ogniami mówi wszystko:) wszystkiego naj! moja droga !

    OdpowiedzUsuń
  4. Niech ten Nowy będzie taki, jakiego sobie życzysz ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję i zapraszam ponownie :D