piątek, 11 stycznia 2013

Wada

Oj Ula zadała bardzo trudny temat na kolejny dzień wyzwania fotograficznego.

WADA.

Hmm i tu pojawia się pytanie: Jakie ja mam wady? Bo to, że je mam to jestem tego świadoma.

Mam kilka. Tylko jak tak sobie kiedyś z G. rozmawialiśmy i stwierdziliśmy oboje, że to co dla nas w sobie jest wadą, dla innych osób, wcale nią być nie musi.

Ja dużo gadam. Zawsze uważałam to za wadę, jednak po przeanalizowaniu stwierdzam, że niekoniecznie. Czasem nią jest, a czasem jest duża zaleta i tej wersji się trzymam.

15 komentarzy:

  1. Też myślę, że to jednak zaleta;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach! Od razu przed oczami stanęła mi moja siostra, która bardzo bardzo dużo gada, i czasem jest to męczące. Ale gadanie ma też swoje zalety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham gadać :D ale potrafię też słuchać.

      Usuń
  3. Oj ja też lubię gadać, ale czy to wada, pewnie dla tych co nie chcą nas słuchać , to tak. Ale to juz ich problem haha.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej zaleta...chyba lepiej być gadułą niż mrukiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. dla jednych tak, dla drugich nie :)
    lubię słuchać i lubię gadać, wadą chyba nie jest, jeśli się umie również słuchać innych

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też uznaję to jako zaletę !!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. dokladnie, kazda wade mozna zamienic w zalete i na odwrot :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W szkole to na pewno wada.. skąd ja to znam ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. ważne żeby z umiarem,wtedy to zaleta,jak wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach to gadulstwo... Ja nie mogę powiedzieć, że mam z tym problem. Raczej moi odbiorcy ;)
    Moja Jagna jest okropną gadułą, mówi, mówi, mówi. Czasami idzie oszaleć. Ale jak jej nie ma, to w domu jest jakoś... cicho ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. czasem wada, a czasem mega zaleta ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. fifty-fifty ;)
    I zgadzam się z przedmówczynią - zależy kto w danym momencie nawija :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobre! ;-)
    Ja też do gaduł należę, więc żółwik! ;-)
    Zależy co kto gada, ale przyjmijmy, że to jednak bardziej do zalet zaliczymy... ;-)
    Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję i zapraszam ponownie :D